Home  |  Relacje  |  Sponsorzy  |  Galeria  |  Plany  |  Kontakt  |         Forum
                                                      " Życie trzeba przeżyć, a nie przeczekać..."     


Informacje praktyczne na temat wyprawy na Elbrus - ceny i koszty.

Formalności

Aby w ogóle wybrać na taką wyprawę należy mieć wizę (do wyrobienia wizy konieczny jest woucher oraz ubezpieczenie). Tak, więc jeśli nie masz woucheru to nie załatwisz sam wizy - sam wiza kosztuje ok. 150-160PLN. Woucher kosztuje ok. 100PLN i ubezpieczenie 50PLN. Do tego należy miec sporo czasu - na załatwienie formalności. Sytuacja komplikuje się jak na wyprawę jadą osoby z różnych rejonów polski, - bo podlegają pod różne konsulaty Federacji Rosyjskiej. Tak było w naszym przypadku. W związku z tym wynajęliśmy biuro turystyczne do załatwienia wszystkiego - i na osobę wyszło nam po 350PLN (z przesyłkami i dojazdami). Dosyć tanio to załatwiłem (jeszcze wynegocjowałem zniżkę) i w ten oto sposób mieliśmy wszystkie potrzebne papiery. Przy przekraczaniu granicy polsko ukraińskiej nie ma zbyt wiele problemów - poza kolejkami, a te ich śmieszne świstki trzeba wypełni i nie wolno ich przypadkiem zgubić! Są one odbierane nam prze przekraczaniu granicy ukraińsko rosyjskiej. Tak samo jak przy przekraczaniu granicy polsko ukraińskiej, na granicy ukraińsko rosyjskiej również wypełniamy te świstki - są bardzo podobne do poprzednich - jedyny problem jest taki, że w czasie wypełniania tego pociąg jedzie i ciężko pisać.



Celnicy nie robią żadnych problemów - przynajmniej o nas nic nie pytano - tylko czy wszyscy Polaki:). W zależności do tego, w jaki sposób podróżujecie, - jaką trasą musicie być przygotowani na mniej bądź więcej kontroli. I tak jak narzuca się milicja i nie macie konkretnie wypełnionych papierów to trzeba dąć łapówkę - powiedzmy 100 rubli (ok. 10PLN), jak jest grubsza sprawa to 5$ chyba, że w ogóle coś świrują to trzeba straszyć ich ambasadą - należy mieć wcześniej przygotowane nr telefonów (każdemu z nas wydrukowałem i nosiliśmy je w paszportach - na wszelki wypadek). Nie mieliśmy takich problemów, bo nasze kwity były ok. - dobrze się przygotowaliśmy do tego. Będąc w Rosji każdy ma 3 dni na obowiązkowy meldunek - OWIR - można to załatwić w Terskolu na poczcie. Nasz kosztowało to 200 rubli od osoby. Słyszałem o plotkach, że jeśli śpisz w hotelu to za darmo, a niektórzy pośrednicy chcą nawet 1000 rubli. Na poczcie pani wypełniła wszystko za nas - oczywiście cyrylicą.




Dostaliśmy nawet potwierdzenie wpłaty za usługę:



Jeśli potrzebujesz tak zwany poprusk - pozwolenie na poruszanie się w strefie przygranicznej, to najlepiej załatwić to w Nalcziku. My nie jechaliśmy do Doliny Bezingi więc nie potrzebowaliśmy go. Słyszałem, że można załatwić poprusk w Tyrnazaur - czy jakoś tak, jest to wioska po drodze do Terskola, nie trzeba odbijać do Nalczika, ale nie jestem pewien na 100%. Jeśli nie masz poprusku to nie przechodź za niebieskie tablice podczas aklimatyzacji na Czeget. My wiedzieliśmy o tym i mieliśmy kontrole na szlaku (wybiegło dwóch łebków z krzaków z kałachami) i chcieli nam wmówić ze chodziliśmy tam, ale ostro stanęliśmy przy swoim - mówiąc, że Rosyjscy alpiniści wspominali nam o tym i jakoś obeszło się bez łapówy. Nawiasem to jeden z tych ograniczników trochę mówił po angielsku. Przed wyjściem w gry należy również obowiązkowo zgłosić ten fakt służbom ratowniczym (coś jak gopr). Dostaje się wtedy taki papierek:



I można iść w góry, albo przez Beczki, albo przez obserwatorium astronomiczne. Wcześniej warto kupić mapę - kosztuje 40rubli. Słyszeliśmy o tym, że potrzebne są pozwolenia na atak szczytowy i wejście niby do parku, ale co i jak to nie wiem, bo nikt nam nie kazał kupować czegoś oraz nikt nie kontrolował. Do beczek można dojechać kolejką, cena coś ok. 600rubli w 2 strony - ja szedłem z buta. Ci bardziej kasiaści mogą wyjechać ratrakiem do skał pastuchowi, ale kosztuje to 600euro - za ratrak, do ratraka może wejść 10 osób, (ale bardzo dużo ludzi jeździło po 2 osoby). Jeśli idziesz z namiotem to nie ma problemu na rozbicie go koło beczek, priuta czy skał pastucha - jedna Szwedka robiła się nawet w siodle. Po powrocie z gór należy się wyrejestrować w służbach ratowniczych.

Driengi czyli objenianie waluti

Najlepiej brać dolary lub euro (niskie nominały) - ja wole dolary bo lepiej dać milicji 5 dolarów niż 5 euro :D. Na granicy polsko ukraińskiej kup dosłownie 20 hrywni na busa do Lwowa, a we Lwowie można rozmienić w kantorach po dużo lepszym kursie. (A tak na marginesie, jak podoba ci się moja praca to kilk w reklamę ;) ) Jeśli jedziesz pociągiem prosto do Rosji i wiesz że będziesz tam wieczorem to najlepiej kupić we Lwowie ruble - lepiej się na tym wychodzi niż kupując wieczorem u taksiarza (tak jak my). Następnie można wymienić kase na ruble w Terskolu w hotelu. Dobry kurs wymiany to taki jak dostajesz za 100$ około 3100 rubli - na czerwiec/lipiec 2009.

Sklepy/knajpy

Ceny w sklepach czy restauracjach nie odbiegają od polskich cen. To znaczy nie było drogo, ale nie było tanio. Poprawkę należy wziąć na to, że Terskol to takie nasze Zakopane - jak tak uważamy to jest bardzo tanio. Piwo w bardzo dobrej knajpie kosztuje 40 rubli a obiad taki, po którym ciężko wstać ok. 400rubli. Co do pamiątek można kupić w Terskolu, ale lepszy wybór jest we wiosce pod Czegetem - ok. 20 min spacerem z Terskola.



Pierwsza strona relacji   Relacje (dział główny)



Home  |  Relacje  |  Sponsorzy  |  Galeria  |  Plany  |  Kontakt  |         Forum
Copyright 2009 www.lagozny.pl   Łagożny Łukasz